"-Powiedziałem ci, że stawiam kawę, ale nie powiedziałem, że płacę.
Bo ja z zasady nie płacę w lokalach.
-Ale przecież chodziłes do kelnerki!
-Chodziłem. Żeby zamówić u niej dwie porcje kremu waniliowego z
kruchymi ciastkami i do tego dwie nowe gorące kawy.
Przyniosła to do stolika, a nas już nie było.
Teraz nas klnie, a my sobie idziemy Swiętokrzyską."